Na Barbarę
Okolicznościowy utworek na imieniny pewnej Barbary.
Pewna Barbara
Z Kołaczyc miasta
Płakała rzewnie,
Jak to niewiasta.
Rozpaczała, że
Jej to uwłacza,
Iż nie potrafi
Upiec kołacza.
Ni stąd ni zowąd
Zjawił się Tadek,
Co lubił panny
Poklepać w zadek.
Basię tak klepnął
Aż poszły dreszcze.
Basia krzyczała:
A róbże jeszcze!
A że robotny
Był górolicek,
Klepoł zawziencie
Że aż nie zlice.
Odtąd się w głowie
Basi kołacze,
Że trzeba klepać
By piec kołacze.
Do takiej doszła
Już teraz wprawy,
Że raz wypina
Lewy, raz prawy.
Bolechowice, 4.12.2002