29.01.2023/moje wiersze
moje wiersze są jak ptaki
nie nie te dumne jak
orły czaple sokoły łabędzie
raczej zimorodek jemiołuszka
może gróbelek
jak mówiła nasza córeczka
gdy chodziła do przedszkola
w przedszkolu witał nas
wycięty z kartonu orzeł
nie był uśmiechnięty o nie
co dzień straszył nas
spod nasrożonych brwi
co dzień coraz bardziej
aż kiedyś odleciał
do magazynku pod schodami
moje wiersze są jak ptaki
te łagodne
one nie chcą nas was straszyć
popatrz wszystko się zmienia
buki łagodnieją a ja zapominam
pewnie już czas
wracać do domu